Łączymy kolory – żółty we wnętrzach

Psychologia koloru to dziedzina, którą podczas urządzania wnętrz kierują się już niemal wszyscy architekci. Nic dziwnego, dowiedziono bowiem, że odpowiedni dobór barw ma wpływ nie tylko na nasze samopoczucie, ale także i zdrowie. Odpowiednie dopasowanie odcieni ma szczególne znaczenie, jeśli aranżujemy nasze wnętrze przy użyciu intensywnych barw podstawowych, w tym wyjątkowo modnej w ostatnim sezonie żółci. Podpowiadamy jak wkomponować kolor słońca we wnętrza, aby były nie tylko modne, ale także komfortowe w użytkowaniu.

W stronę słońca...

Kolor żółty niejedno ma imię: może przypominać świeżą limonkę, złocisty bursztyn czy szlachetne, stare złoto. Tonacje te dobierajmy mając na uwadze zarówno nasze preferencje, jak i umiejscowienie pomieszczenia względem stron świata. Jeśli nasze okna wychodzą na wschód, zdecydujmy się na żółty w cieplejszym odcieniu; wpadające promienie wschodzącego słońca sprawiają bowiem, że kolory wydają się chłodniejsze niż są w rzeczywistości. Z kolei w pokojach z oknami skierowanymi na południe i zachód, śmiało możemy stosować cytrusowe lub neutralne żółcie – popołudniowe słońce nada im cieplejszego blasku.

Kolor a funkcja pomieszczenia

Przyjmuje się, że soczyste, nasycone odcienie żółtego pobudzają do działania, dodają energii i poprawiają koncentrację, dlatego często stosuje się je w pokojach do nauki, kuchniach oraz nowoczesnych salonach. Z kolei rozbielone lub zgaszone żółcie, które wyciszają, łagodzą napięcie i pomagają się odstresować, można wykorzystać w pokoju sypialnianym. Za pomocą nasycenia oraz tonacji żółcieni, możemy też modelować proporcje pomieszczenia: intensywny, ciepły kolor optycznie przybliża przedmiot do oka patrzącego, dlatego kanarkowa barwa świetnie sprawdzi się na tylnej ścianie długiego, wąskiego pokoju. Natomiast chodne, blade odcienie zdają się cofać, możemy więc stosować je w pomieszczeniach o mniejszych gabarytach.

Czerń i szarość – dla ostrożnych odkrywców

Wkomponowanie we wnętrze tak charakterystycznego koloru, jakim jest żółty, może być nie lada wyzwaniem. Pamiętajmy zatem, że aby aranżacja była intrygująca, a nie przytłaczająca, należy budować ją na maksymalnie 3 kolorach. Ich proporcje powinny rozkładać się mniej więcej 70% do 20% do 10%, gdzie największa część to neutralny odcień podstawowy, 20% - kolor uzupełniający, a 10% akcenty kolorystyczne. W zależności od odcienia, żółty może stanowić tutaj albo dodatek kontrastowy do całości aranżacji, kolor bazowy lub uzupełniający. Dosyć bezpiecznym połączeniem jest zestawienie szarości i żółci. Delikatny słomkowy, tzw. bahama yellow czy odcień limonkowy nadadzą nieco bardziej nowoczesnego wyrazu klasycznej popielatej barwie. Ta jednak będzie pełniła funkcję koloru równoważącego, poskramiając bardziej zdecydowaną żółć i nadając aranżacji elegancki charakter. Całość uzupełnić można bielą, która dodatkowo złagodzi powstałe kontrasty kolorystyczne.

Czerń i żółć – dla współczesnych rewolucjonistów

Odważniejszą alternatywą dla szarości jest zdecydowana czerń. Tutaj najbardziej spektakularne efekty osiągnie się łącząc podstawowe warianty tych kolorów – mocny, nasycony żółty i czerń głęboką. Takie zestawienie kolorystyczne najlepiej prezentuje się we współczesnych wnętrzach i współgra ze stylami o bardzo zdefiniowanym charakterze, takimi jak pop-art czy hi-tech. Żółć bardzo dobrze prezentuje się w nich pod postacią nowoczesnych sprzętów z plastiku, metalu czy szkła. Kolor czarny natomiast wprowadzić można w formie polerowanych stolików kawowych, strukturalnych wzorów na ścianie lub dodatków: lamp, donic czy prostych metalowych siedzisk.

(Szaro) – złoty środek

Jeśli jednak czujemy, że elementy wnętrza zbyt intensywnie ze sobą kontrastują, nie bójmy się zastąpić kilku czarnych elementów przedmiotami o barwie głębokiej szarości, która z jednej strony pozostanie przeciwwagą dla słonecznej żółci, a z drugiej złagodzi nieco napięcie między kolorami. W tej roli sprawdzi się idealnie lampa Boston BRITOP Lighting w ocieniu ciemnego popielu. Jej masywny, metalowy klosz zwieńczony okratowaniem nawiązuje do postfabrycznego stylu, świetnie będzie wyglądał więc we współczesnych soft-loftach oraz wysokich wnętrzach odnowionych kamienic. Wydobywające się z niej ciepłe światło ogranicza surowy charakter lampy, a wieczorami staje się dodatkowym żółtym elementem wnętrza. Pamiętajmy jednak, aby kontrastujące barwy zawsze „uspokoić” i zrównoważyć odcieniem neutralnym, np. bielą. Na jej tle intensywne kolory będą pięknie wyeksponowane i dodatkowo zyskają na wyrazistości.